Skandaliczna decyzja TVP Wrocław. KRRiT żąda wyjaśnień
Gotowy, zaakceptowany materiał Roberta Jałochy, o akcie oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Collegium Humanum, nie trafił na antenę TVP3 Wrocław. Jak ustalił Onet.pl, w tle decyzji o zablokowaniu materiału pojawiają się zarzuty o naciski ze strony wrocławskiego ratusza. W centrum tych relacji znajduje się Agata Dzikowska, dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej urzędu miejskiego.
Jak twierdzą pracownicy TVP3 Wrocław, kontakty z ratuszem miały charakter znacznie szerszy niż standardowa współpraca informacyjna. – Na porządku dziennym są teksty w stylu: Dzwoniła Agata, trzeba zrobić to – mówią anonimowo dziennikarze. Według nich telefony z urzędu dotyczyły nie tylko propozycji tematów, ale też sposobu prowadzenia materiałów. Padały uwagi, że dziennikarz zadał nie takie pytania, jak powinien, albo pretensje, że nie wykorzystano wypowiedzi urzędników. W efekcie – jak podkreślają – w redakcji pojawiła się autocenzura.
Materiał o Sutryku zablokowany w TVP Wrocław. KRRiT chce wyjaśnień
Teraz do sprawy odniosła się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która zwróciła się do Telewizji Polskiej o wyjaśnienia w tej sprawie.
Jak informuje Press.pl, KRRiT w swoim piśmie zwróciła się do TVP z prośbą o wyjaśnienia, czy reportaż został zamówiony i zatwierdzony przez kierownictwo TVP3 Wrocław, z jakich przyczyn nie doszło do jego emisji, czy pracownicy i współpracownicy stacji zabiegali o jego wyemitowanie oraz czy w związku z tym spotkały ich jakiekolwiek negatywne konsekwencje.
"Sprawa budzi dodatkowe wątpliwości w związku z doniesieniami o zawieszeniu części wydawców związanych z materiałem oraz sporze wokół jego emisji. Według informacji medialnych reportaż dotyczył aktu oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia, a decyzję o wstrzymaniu materiału uzasadniano zastrzeżeniami, co do rzetelności przekazu" – podała KRRiT.
Przypomnijmy, że Robert Jałocha odszedł z TVP Wrocław, a jego obronie stanęli redakcyjni koledzy. Pięcioro z sześciorga wydawców programów informacyjnych skierowało do kierownictwa redakcji mail z pytaniami o powody blokady materiału. Dwoje z nich miało zostać zawieszonych.